blog

Piłka nożna bez tajemnic. Dzięki aplikacji

Artykuł autorstwa Katarzyny Pilawa – reporter @ silesion.pl

Oryginalny artukuł można przeczytać klikając TUTAJ

#piłka nożna#ludmo#aplikacja ludmo#czarni sosnowiec#ludmo

 

Powstała aplikacja, dzięki której trenerzy będą znali każdy szczegół gry piłkarza. Usprawni to szkolenie kadry, a może nawet odmieni losy piłki nożnej.

Nie śpimy! Gramy! Nie tą nogą. Kopnij mocniej! Trenerzy analizują grę swoich zawodników w trakcie meczu, ale przede wszystkim po nim. Ruchy zawodników mogą zanotować w zeszycie, ale mogą też użyć profesjonalnej aplikacji. Na rynku istnieją już profesjonalne rozwiązania. Z tych profesjonalnych narzędzi korzysta już około 500 piłkarskich zespołów na świecie, w tym Reprezentacja Polski czy Legia Warszawa. Ze względu na koszty, rozwiązania te są zarezerwowane dla ścisłej światowej elity.

– Nie każdą drużynę stać, by miesięcznie płacić kilka tysięcy euro. My się wzorowaliśmy na profesjonalnych programach, ale stworzyliśmy coś znacznie tańszego – mówi Krystian Duława, współtwórca aplikacji LUDMO.

Dzięki LUDMO trener może przeanalizować, jaki procent treningu piłkarz poświęcił na bieganie, trucht, a nawet stanie w miejscu. Aplikacja ma więc nie tylko usprawnić kolejne mecze pod względem taktyki. Piłkarze mający telefony na plecach, podświadomie się mobilizują do aktywności, bo patrzy na nich „Wielki Brat”, czyli trener.

Liczby i statystyki są bardzo ważne

Zapytaliśmy Łukasza Wojtalę, trenera drużyny kobiecej Czarni Sosnowiec o to, jak się sprawdza aplikacja. Piłkarki korzystały z niej podczas treningu i w czasie sparingu z SMS Łódź. – To jest nowatorski pomysł, który już w piłce funkcjonuje, ale jest nieosiągalny dla mniejszych klubów. To interesujące rozwiązanie dla trenerów pod kątem szkolenia. Widać, jaki dystans zawodniczki przebiegają, z jaką prędkością, ile pokonały odległości w marszu, a ile w biegu. Te liczby i statystyki są dla nas bardzo ważne i dają duży komfort – tłumaczy Wojtala.

Gra z telefonem na plecach

Aplikacja LUDMO została stworzona przez “synków ze Śląska” – Krystiana Duławę oraz Pawła Gnycha. Służy do pomiaru treningów zawodników. Jej działanie jest proste i intuicyjne. Wystarczy, że zawodnik założy specjalną koszulkę, do której włoży swojego smartfona. Koszulki mają wszytą kieszonkę, do której wkłada się smartfon z wgraną aplikacją. Narzędzie za pomocą sygnału GPS oraz akcelerometra dostarczy trenerowi oraz piłkarzowi bardzo cennych informacji, związanych z wykonywanym treningiem. Nie potrzebny jest dodatkowy sprzęt, co sprawia, że koszty się minimalizują. – To rozwiązanie dla mniejszych klubów, które nie mają wielkich budżetów. Trzeba zapłacić tylko za aplikację i po zakończeniu sesji wgrać dane na serwer, a algorytmy przeliczą wyniki – tłumaczy Duława.

 

 

– Telefon znajduje się w osi kręgosłupa i pozwala odczytać, czy piłkę kopnięto prawą czy lewą nogą. LUDMO oferuje również narzędzie zwane mapą ciepła, pozwalające na taktyczną analizę położenia zawodnika na boisku w czasie. Zakres analizy jest bardzo szeroki i nie odbiega od oferty profesjonalistów. Z tego też względu rozwiązanie to, jest ciekawe również dla profesjonalnych klubów. Oprogramowanie znajduje się obecnie w końcowej fazie rozwoju. Obecnie prowadzimy intensywne testy z zawodnikami kilku drużyn w kraju i za granicą. Nadal zapraszamy zainteresowane kluby do darmowych testów. Niebawem jednak produkt będzie gotowy i ogolno dostępny na  rynku w formie abonamentu – dodaje.

Przybliży do profesjonalistów

Jako pierwsze profesjonalne zawodniczki testy rozpoczęły dziewczyny z Czarnych Sosnowiec, biorące udział w rozgrywkach Ekstraligi. Ciekawostą jest fakt, iż za dwa tygodnie specjalne koszulki założą piłkarze z Senegalu. Trwają rozmowy ze śląskimi klubami. Pomysłodawcy LUDMO przgotowywują się również do ekspansji na pozostałe kraje EU.

Twórcy LUDMO przekonują, że ich aplikacja ma pomóc piłkarzom rozwijać pasję i przybliży ich do profesjonalistów. Profesonalistom natomiast pozwoli na ocenę swojej pracy na najwyższym poziomie, a wszystko to przy utrzymaniu niskich koszów.

– Nie czuję telefonu, kiedy gram. Muszę tylko uważać robiąc ślizg, żeby nie uszkodzić smartfona – mówi Anna Maria Śmidova, piłkarka Czarnych Sosnowiec.

Z aplikacji jest też zadowolona jej klubowa koleżanka, Marta Cichosz.

– Pierwszy raz mam na sobie to urządzenie. Na początku przeszkadzało, ale jak się gra to już się o tym nie myśli. Dobrze, że nasze wyniki będą potem dokładnie widoczne. Będziemy wiedzieć, nad czym pracować i co usprawnić w kolejnych meczach – mówi Cichosz.

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

19 + eighteen =